Między innymi poprzez realizowanie programów profilaktycznych.
Dzisiaj w Gorzowie Wielkopolskim, dzięki współpracy z Centrum Działań Profilaktycznych mogę rozmawiać o asertywności z uczniami klas siódmych i ósmych. Moja dzisiejsza sala warsztatowa wygląda tak:

Na podłodze karty obrazkowe, trwa przerwa. Widzę dużą korzyść w udzielaniu wsparcia psychologicznego bezpośrednio w szkole – ja jestem dla chłopaków i dziewczyn kimś nowym i nieznanym, ale te mury i te klasy są im doskonale znane i dzięki temu bezpieczne.
Będąc w szkole mogę w czasie warsztatów nie tylko rozmawiać o tym, z czym przychodzę, ale też wysłuchać wcześniej uwag i propozycji pedagożek i pedagogów i w trakcie warsztatów odpowiednio rozkładać akcenty. Każdy kolejny dzień warsztatów przynosi mi nowe historie i nowe refleksje.
Dzisiaj:
- zostałem zapytany o to, jak to się stało, że nie mam włosów,
- w trakcie rozmowy na przerwie mogłem posłuchać osobistej i poruszającej historii jednej z uczestniczek,
- bezpośrednio i naturalnie rozmawiałem o asertywności komentując przykłady, które wielokrotnie dostarczali mi uczestnicy po prostu uczestnicząc w zajęciach, np. jeden chłopiec położył rękę na ramieniu kolegi i zasugerował, że brakuje mu asertywności, a kolega zupełnie spokojnie odpowiedział, że to nie brak asertywności – po prostu ta ręka na ramieniu zupełnie mu nie przeszkadza; w innej sytuacji dwóch siedzących w kręgu chłopców przepychało się o dodatkowe krzesło, które stało przed nimi, trochę się też przy tym obrażali; udało nam się wspólnie dotrzeć do potrzeb i kiedy obaj nazwali to, na czym im zależy (“też chcę tu trzymać nogi”, “nie chcę, żeby ubrudził mi burami spodnie”), udało mi się w spokoju podzielić krzesło.
To był dobry dzień.
